niedziela, 24 sierpnia 2008

..no leeeeeć...no to lecimy:)))))

Kolejny raz decyzja podjeta pod wpływem chwili..dokładnie rok temu Tunezja a teraz Turcja:)) juz za niecałe dwa tygodnie..ależ mam radość. Nareszcie z daleka od wszystkiego i od wszystkich..sami dla siebie..i tak zupełnie przypadkowo nasza rocznica zaręczyn przypadnie w tym czasie.Nareszcie cos optymistycznego!!!!

3 komentarze:

Alcuin Bramerton pisze...

This is a complex coastline and one replete with promising microhabitats.

Unknown pisze...

Łapcie słońce, pijcie wino...życzę mega chilloutu.

iryś pisze...

TU- rlajcie zatem Tu- nezję czy tam TU- rcję!!!